Eksperci zidentyfikowali tajemniczą „dużą martwą naturę” Gauguina
10 grudnia 2024, 09:50W 1888 roku do wynajętego właśnie przez Vincenta van Gogha domu w Arles przyjechał Paul Gauguin. Artyści spędzili razem kilka tygodni. W jednym z listów Vincent pisał do brata, Theo, że Gauguin pracuje nad [...] dużą martwą naturą z pomarańczową dynią i jabłkami na białym lnie z żółtym tłem z przodu i z tyłu. To zagadkowe zdanie, gdyż żadna „duża martwa natura Gauguina” nie jest znana. Sprawa jest tym bardziej tajemnicza, że van Gogh namalował portret Gauguina, który stoi przy sztalugach, a my zaglądamy mu przez ramię i widzimy, że Paul pracuje przy żółtym płótnie, na którym widać okrągły pomarańczowy przedmiot. Może więc ”duża martwa natura” naprawdę powstała?
Modny wiking sprzed 1000 lat. Wyjątkowa figurka zdradza szczegóły uczesania elity
28 sierpnia 2025, 10:12Przez 200 lat w zbiorach duńskiego Muzeum Narodowego (Nationalmuseet) znajdowała się 3-centymetrowia bierka do gier, przedstawiająca głowę i tors wikinga. Pochodzący sprzed 1000 lat zabytek stał się teraz przedmiotem badań, na podstawie których naukowcy określili, jaka fryzura była modna w czasach Haralda Sinozębego. Oczywiście przyjęto przy tym założenie, że wierzymy temu, w jaki sposób wikingowie przedstawiali samych siebie.
Małpy na Gibraltarze jedzą ziemię. Tak sobie radzą ze śmieciowym ludzkim pożywieniem?
23 kwietnia 2026, 10:38Jedyne małpy Europy, zamieszkujące Gibraltar makaki berberyjskie, mają niezwykły zwyczaj – regularnie zjadają ziemię. To zjawisko, znane w nauce jako geofagia, zostało po raz pierwszy szczegółowo udokumentowane w tej populacji przez zespół badaczy z kilku europejskich uczelni. Wśród nich byli Sylvain Lemoine z University of Cambridge i Jessica Frater z University of Oxford. Wyniki ich pracy ukazały się w piśmie Scientific Reports i rzucają nowe światło na to, jak obecność człowieka zmienia zachowanie dzikich naczelnych.
Zespół męża na emeryturze
17 listopada 2006, 17:58Zespół męża na emeryturze — brzmi dziwnie, ale problem z małżonkiem, który nagle pojawia się w domu i dezorganizuje utrwalony latami plan dnia, jest udziałem niemal 60% starszych Japonek. To właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni po raz pierwszy opisano przypadki śmierci z przepracowania (karoshi), dlatego też często mówi się, że Japończcy są poślubieni swojej pracy, a nie kobiecie. Po przejściu na emeryturę zaczynają niekorzystnie wpływać, przez samą swoją obecność, na zdrowie żon.
Piasek ze szkła
30 sierpnia 2007, 14:49Nikt by nie pomyślał, że piasek może być dobrem deficytowym. Okazuje się, że są jednak plaże, na których go brakuje, gdyż jest stopniowo przenoszony przez wiatr i fale w głąb morza lub oceanu.
Stara aspiryna, nowe zastosowania
8 marca 2008, 10:47Proste i łatwo dostępne niesteroidowe leki przeciwzapalne (NSAID - od ang. non-steroid antiinflammatory drugs), takie jak aspiryna, mogą znacząco zmniejszyć ryzyko zapadnięcia na raka piersi - wynika z podsumowania wieloletnich badań, dokonanego przez naukowców z londyńskiego Guy Hospital. Może to więc oznaczać kolejne zastosowanie dla "najważniejszego leku w historii", za jaki jest często uznawana.
Dobry kwartał Intela
16 lipca 2008, 09:56W drugim kwartale bieżącego roku Intel zanotował znaczy wzrost dochodów, pomimo obniżenia średniej ceny sprzedawanych przez siebie układów scalonych.
Skąd się bierze tkanka tłuszczowa?
6 października 2008, 18:27Amerykańscy badacze donoszą o odkryciu komórek dających początek tkance tłuszczowej. Co ciekawe, głównym obiektem ich badań były... superchude myszy.
Wyleczenie to dopiero początek
18 lutego 2009, 23:01Choć zwycięstwo nad nowotworem jest traktowane przez wielu jak zwycięski los na loterii, często jest ono dopiero początkiem nowego, równie trudnego etapu życia. Jak pokazują najnowsze badania, osoby po zakończeniu leczenia onkologicznego mają ogromne problemy ze znalezieniem pracy.
"Gówniana" publikacja przyjęta do druku
12 czerwca 2009, 17:36Po czym odróżnić dobre czasopismo naukowe od słabego? Zwykle korzysta się w tym celu z tzw. impact factor, czyli międzynarodowej listy uwzględniającej reputację w oczach badaczy. Niektórzy wolą jednak... pójść na całość i sprawdzić, jak wielki absurd można "wcisnąć" jako publikację naukową.

